Frittata

Czy wiecie czym jest frittata? Kiedy usłyszałam o niej po raz pierwszy, tylko wzruszyłam ramionami, bo pomimo mojej wielkiej miłości dla makaronów i włoskiej kuchni, połączenie jajek z makaronem nie zrobiło na mnie wrażenia. Pomyślałam sobie: jajecznica z makaronem, też pomysł i odłożyłam przepis na bok, jako coś nieapetycznego, wręcz skomponowanego na siłę… Ale pewnego dnia naszła mnie chęć na zjedzenie czegoś dobrego, w lodówce miałam ugotowany poprzedniego dnia makaron i więcej nic szczególnego. Wtedy pomyślałam, że może spróbuję tej frittaty? Efekt totalnie mnie zaskoczył, danie było naprawdę pyszne! Można ją przyrządzać na śniadanie, obiad lub kolację, jest bardzo pożywna, a do tego daje możliwość wielu ciekawych połączeń. Można na przykład dodawać do niej mięso, pieczarki, grzyby lub warzywa. Oto przepis na klasyczną, a więc najprostszą frittatę. Ilość składników należy dopasować do swoich możliwości, czyli bierzemy tyle makaronu ile jesteśmy w stanie zjeść naraz. Do smażenia najlepsza jest gruba patelnia o średnicy około 20 cm. Jeśli chodzi o kształt makaronu to jest dowolny, weźmy po prostu makaron który został nam z obiadu, ja na przykład preferuję kolorowe świderki.

Składniki:
Ugotowany makaron
dwa jajka
oliwa
sól, pieprz
natka pietruszki
sos pomidorowy lub keczup

Przygotowanie:
Ugotowany makaron wrzucamy na mocno rozgrzany olej i smażymy tak by dobrze podgrzać makaron, (powinien stać się chrupiący). Jajka myjemy, wbijamy do miseczki i roztrzepujemy dokładnie, można dodać odrobinę wody. Makaron uklepujemy widelcem i zalewamy go jajkami, oprószamy solą i grubo mielonym pieprzem. Kiedy jajka się zetną, obracamy nasz „naleśnik” na druga stronę i smażymy. Frittata powinna być chrupiąca i mieć złoty kolor. Serwujemy na gorąco, posypaną obficie posiekaną natką pietruszki i ewentualnie z keczupem.