Jajka faszerowane po norwesku

Kuchnia norweska nie należy do znanych, nie ma się co dziwić, większość z nas chętnie podróżuje ale za cel swoich podróży wybieramy południe Europy. Rozkochaliśmy się więc w kuchni włoskiej, francuskiej, hiszpańskiej, ogólnie rzecz biorąc uwielbiamy śródziemnomorski klimat, słońce i takie właśnie jedzenie. Ale kto choć raz zmieni kierunek swej podróży i wybierze się do kraju fiordów, zmieni swoje nastawienie, bo naprawdę jest co zwiedzać i jest co jeść – i to smacznie! Kuchnia norweska, ta tradycyjna, to także potrawy rybaków i rolników, jest więc prosta i zdrowa podobnie jak na przykład kuchnia tak uwielbianej Toskanii, tyle tylko, że ziemia i wody otaczające ten północny kraj dostarczają innych składników. Nie ma mowy o pomidorach dojrzałych w słońcu, bakłażanach, szynce z melonem, ale nie traćcie wiary – Norwegowie potrafią naprawdę dobrze gotować! Dziś proponuję coś lekkiego na przystawkę, a będą to…

Jajka faszerowane po norwesku

Składniki:
5 jaj ugotowanych na twardo
6 dag wędzonego łososia
5 łyżek majonezu
łyżka ajerkoniaku
łyżka płatków migdałowych
sok z cytryny – także jedna łyżka
kilka liści sałaty
mała cykoria
garść kaparów
przyprawy: sól, biały pieprz, cayenne

Przygotowanie:
Jajka ugotowane i ostudzone obieramy, następnie kroimy na pół i wyjmujemy żółtka, które należy rozdrobnić widelcem. Łososia drobno siekamy i dodajemy do niego żółtka, migdały (należy je dodatkowo posiekać), majonez, ajerkoniak, sok cytrynowy i przyprawy – do smaku według uznania. Masę odstawiamy do lodówki, by nieco stężała, następnie za pomocą szprycy do dekorowania tortów, napełniamy pastą połówki jaj. Na półmisku rozkładamy umyte i osuszone liście sałaty, a na nich kładziemy faszerowane jajka. Każde z nich dekorujemy pociętą w paseczki cykorią i kaparami.

Proste i naprawdę smaczne, doskonałe na przystawkę, jako zakąska do alkoholu lub danie kolacyjne.